Następny mecz:  Barcelona  -  Man. Utd     ·  Czwartek, 27 lipca 01:35  ·  2. kolejka International Champions Cup   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

La Otra Liga: Rodrigo – wschodząca gwiazda Villarrealu

 6 maja 2017, 12:01

 ¡Olé! Magazyn

 1 komentarz

La Otra Liga: Rodrigo – wschodząca gwiazda Villarrealu

Cykl La Otra Liga współtworzymy we współpracy z portalem ¡Olé! Magazyn, na którym znajdziecie jeszcze więcej tekstów dla fanów La Liga.


Ma niecałe 21 lat, a już z powodzeniem radzi sobie w ważnych meczach. Jednakże pomimo wielkiego talentu wie, że jedynie ciężką pracą można osiągnąć sukces. Rodrigo Hernández jest przyszłością Villarrealu, a Villarreal jest przyszłością Rodrigo Hernándeza.

Rodrigo przyszedł na świat w 1996 roku w Madrycie. Swoje pierwsze kroki w piłkarskiej karierze stawiał w zespole Atlético, do którego dołączył w wieku jedenastu lat. Nie dane mu było zagościć w tym klubie na dobre. Dwa lata później zrezygnowano z niego ze względu na niewystarczającą siłę fizyczną i zbyt niski wzrost. W ten oto sposób dołączył do szkółki Villarrealu.

Nowy rozdział

Nie jest łatwo trzynastolatkowi zostawić przyjaciół, rodzinę i wyjechać do zupełnie obcego miasta oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów od domu. Jak na chłopaka w tym wieku wykazał się niesamowitą dojrzałością. Dlaczego jednak wybrał Żółtą Łódź Podwodną?

Kiedy zdecydowałem się na wyjazd, rozmawiałem z moimi rodzicami o tym, który klub byłby dla mnie najlepszy. Padało wiele klubów, ale moim priorytetem było grać dla drużyny z filozofią Villarrealu. Zawsze podziwiałem ten klub ze względu na ich szkółkę. Wielu zawodników z niższych szczebli dostaje swoją szansę w pierwszej drużynie

Nie mógł też narzekać na brak wsparcia ze strony rodziców. Miał w nich najwierniejszych kibiców. Zresztą jego ojciec grał na pozycji pomocnika i on sam poszedł w jego ślady. Uważa, że jest to najlepsza pozycja poprzez ciągły kontakt z piłką zarówno w obronie jak i w pomocy. Trzeba też cały czas dobrze czytać grę i popisywać się doskonałą wizją.

Zdecydowałem się na ten krok, ponieważ zaoferowali mi szansę na przyszłość. Zawsze jest trudno opuszczać rodzinne strony, ale to wszystko jest spełnieniem marzeń. Prawdą jest, że wszystko jest pozytywne i niczego nie żałuję. Rodzice? Oni żyją w Madrycie, a ja tutaj w akademiku w Castellón, gdzie mam się dobrze. Odwiedzają mnie kiedy tylko mogą, zazwyczaj za każdym razem, kiedy gramy u siebie. Mają tutaj wynajęte mieszkanie i jesteśmy wtedy wszyscy razem. Na początku miałem problemy, ponieważ było to dla mnie czymś nowym. Żyłem w domu pełnym dzieciaków, zasad, dyscypliny… Ale powoli przyzwyczaiłem się i atmosfera była fantastyczna – opowiadał Rodrigo w udzielonym trzy lata temu wywiadzie dla oficjalnej strony Villarrealu

Hernández nigdy nie ukrywał, że jego idolem jest Bruno i dąży do tego, aby grać na podobnym poziomie co jego starszy kolega z drużyny.

Skoro jestem tutaj, to należy spełnić swoje marzenia dzięki ciężkiej pracy, wysiłkowi, a przede wszystkim dzięki dyscyplinie. Moim punktem odniesienia jest Soriano, który jest dla mnie jednym z najlepszych pomocników na świecie

Ciężka praca popłaca

Rodrigo jest skromnym chłopakiem, który doskonale zna swoją rolę na boisku. Jak sam wspomina nie ma problemów jeśli chodzi o taktykę czy zagrania piłką. Pomimo pochwał, jakie otrzymuje, nie lubi zbytnio rozmawiać o sobie. Chce tylko wykonywać swoją pracę jako defensywny pomocnik i pomóc drużynie w znalezieniu balansu pomiędzy formacjami.

W poprzednim sezonie grał jeszcze w Villarrealu B, ale często stawał się też częścią pierwszej drużyny.
Chyba największym sukcesem Hernándeza w ubiegłej kampanii był występ na Mestalla. Otrzymał też swój pierwszy profesjonalny kontrakt. Odejście Marcelino nieco skomplikowało sprawę, ale Rodri jak to Rodri, nigdy się nie poddaje. Wiadomo, jak to bywa z nowym trenerem, każdy chce pokazać się z jak najlepszej strony od samego początku, aby zaskarbić sobie sympatię i zdobyć zaufanie nowego bossa. Jeżeli o niego chodzi, to Escribá tak bardzo mu zaufał, że z klubem w zimowym okienku transferowym pożegnał się N’Diaye, inny defensywny pomocnik. Dzięki temu Rodrigo mógł jeszcze bardziej pokazać na co go stać.

Był też częścią reprezentacji Hiszpanii U-19, która to w 2015 roku sięgnęła po Mistrzostwo Europy U-19. W składzie oprócz Rodriego znajdowały się chociażby takie nazwiska jak Marco Asensio czy Borja Mayoral.

 

Reprezentacja Hiszpanii U-19 po zdobyciu Euro U-19 w 2015 roku | Grafika: Eurosport

Rodri czy już Rodrigo?

Pomimo młodego wieku jest już bardzo dojrzałym zawodnikiem. Pamiętacie dlaczego Atlético Madryt zrezygnowało z niego? Z powodu zbyt kiepskiej formy fizycznej i niskiego wzrostu. Chyba bardziej pomylić się nie mogli. Rodrigo mierzy 190 centymetrów, co sprawia, że jest niezwykle trudny do przejścia dla rywali. Nikt w Villarrealu nie uważa, że zawodnik ten jest ich przyszłością. Dlaczego? Odpowiedź jest bardziej niż prosta. Jest ich teraźniejszością. Po meczu z Toledo, Fran Escribá mówił, że Rodrigo jest diamentem, o który Żółta Łódź Podwodna musi dbać, ponieważ w przyszłości zastąpi on Soriano. Czy można otrzymać większy komplement? Według Rodriego pewnie nie. W końcu widzi w Bruno swój punkt odniesienia. Pomimo tych wszystkich słów zawodnik twardo stąpa po ziemi. “Najważniejszy jest rozwój, bycie coraz lepszym i lepszym. Sądzę, że jestem na właściwej drodze”, tak mówił po meczu z Sevillą, w którym to wyszedł w podstawowym składzie. Wydaje się, że wszystko idzie zgodnie z planem. Zawodnik otrzymuje wiele szans na grę, a nawet zanotował trafienie w Lidze Europy.

Pozostać na dobrej ścieżce

Rodrigo zawsze podkreśla, że najważniejsza jest praca, praca i jeszcze raz praca. Wie, że z meczu na mecz jest coraz lepszy, ale nie może spocząć na tym, co osiągnął dotychczas. To wciąż niewiele. Z drugiej strony Villarreal będzie musiał zabezpieczyć się przed ofertami dla tego gracza ze strony innych klubów, a tych na pewno brakować nie będzie. Obecnie wychowanek Atlético jest najgorzej opłacanym piłkarzem w zespole. Z pewnością zostanie też zwiększona klauzula wykupu. Wszystko po to, aby zatrzymać jednego z najbardziej obiecujących graczy u siebie. Kilka dni temu pojawiły się spekulacje, jakoby obie strony miały już zasiąść przy wspólnym stole i rozpocząć negocjacje w tej sprawie.

Dobra organizacja to podstawa szczególnie, kiedy chce się połączyć dwie rzeczy takie jak piłka nożna i studia. Rodrigo codziennie rano dojeżdżał i wieczorem wracał z uczelni, gdzie pobierał nauki z zakresu administracji i zarządzania. “Harmonogram jest ważny i musisz wiedzieć czego chcesz”, te słowa od początku towarzyszą Rodriemu i wydaje się, że wszystko idzie zgodnie z planem. Jeśli utrzyma dalej takie tempo pracy, to w przyszłości to zaowocuje, a my możemy być świadkami rozwoju jednego z najlepiej zapowiadających się defensywnych pomocników Ligi.

Autor: MARIKA ZIMNA
Twitter: @Marika_1902

***

Oglądaj mecze La Liga na kanałach ELEVEN w jakości HD i z polskim komentarzem

 

Udostępnij:

Komentarze (1)

Gorące tematy